Wielki comeback HIGH FIVE RACING TEAM ! – Wywiad

High Five Racing Tem to polski team kolarstwa zjazdowego, który powstał z inicjatywy trzech młodych zajawkowiczów: Tomka, Marka i Marcina. Chłopaków połączyła wspólna pasja rowerowa. Od kilku lat razem trenują, spędzają wolny czas oraz uczestniczą w zawodach. Cała trójka pochodzi z regionu Beskidu Żywieckiego, jednak dzięki cotygodniowym wyjazdom na zawody/treningi można ich spotkać na terenie całego kraju i nie tylko. Chłopaki w ubiegły sezonie działali pod nazwą Antidote Racing Team, natomiast w tym sezonie będzie mogli ich spotkać pod pierwotną i wcześniej wspomnianą nazwą HIGH FIVE RACING TEAM! Zapraszamy do przeczytania wywiadu:

Gravity Mag: Cześć chłopaki, na początek zacznę bardzo banalnie. Od zawsze intrygowało mnie skąd wzięła się wasza nazwa High Five Racing Team. Możecie pokrótce nam o tym opowiedzieć?

High Five Racing Team: Początki zawsze są trudne, a znalezienie odpowiedniej nazwy, wbrew pozorom, wcale nie jest takie łatwe jakby się mogło wydawać. Pomysłów była cała masa: polskie, angielskie, krótkie i dłuższe formy, kiedy daliśmy się za bardzo ponieść naszej wyobraźni, nawet fani domowej poezji znaleźliby coś dla siebie. Czas mijał, a brakowało już zakamarków w których mogliśmy szukać inspiracji. Dzień przed składaniem papierów do urzędu spotkaliśmy się wszyscy by ostatecznie rozwiązać nasz problem. Na wejściu Banan przybił nam “pionę” i to był kluczowy moment – HIGH FIVE ! Nazwa krótka, chwytliwa, a w obliczu desperacji przypadła wszystkim do gustu i przyjęła się w środowisku.

Gravity Mag: Jednak w ubiegłym sezonie działaliście pod nazwą Antidote Racing Team. Skąd nagly powrót do starej nazwy?

High Five Racing Team: Powróciliśmy do pierwotnej nazwy, ponieważ Antidote Racing Team, który reprezentowaliśmy został rozwiązany wraz z końcem sezonu 2014. Złożyło się na to kilka czynników. Głównym powodem były problemy Extreme-Pro, naszego głównego sponsora (dystrybutora marki Antidote Bikes oraz DVO Suspension, przyp. Red.), zostaliśmy poinformowani, że zmuszeni są do wycofania się ze sponsorowania zawodników w sezonie 2015, jednakże chcielibyśmy jeszcze raz bardzo podziękować chłopakom za wspieranie nas przez okres ostatnich 2 lat, naprawdę wiele im zawdzięczamy. Oczywiście trzymamy kciuki i życzymy powodzenia w ich dalszej działalności. No cóż, coś się kończy, a coś się zaczyna… Zaczynamy od nowa, bogatsi o zdobyte doświadczenie i zmotywowani do działania jak nigdy przedtem !


Gravity Mag: Jakbyście w takim razie podsumowali sezon 2014?

High Five Racing Team: Ubiegły sezon na pewno nie był taki jakbyśmy sobie wymarzyli. Pech prześladował nas od samego początku. Po bardzo udanym rozpoczęciu sezonu w San Remo, upadek Tomka na treningu w Wiśle wykluczył go z większej części sezonu. Dotykały nas również problemy ze sprzętem oraz niefortunne błędy popełniane przez nas podczas przejazdów, co cały czas odbijało się na naszych wynikach i nie pozwalało nam pokazać na co naprawdę nas stać. Ale dość narzekania! W ubiegłym sezonie udało nam się pojeździć po zagranicznych trasach, odwiedziliśmy między innymi włoskie San Remo, Austrie, Maribor (Słowenia) i wielokrotnie Rużomberok (Słowacja), były to zdecydowanie jedne z najlepszych tripów rowerowych, a zdobyte na nich doświadczenie na pewno zaprocentuje w przyszłości. Warto dodać, że byliśmy obecni na każdej edycji Pucharu Polski, Beskidia Downhill czy Joy Ride Open, w klasyfikacjach generalnych dwóch ostatnich cyklów Banan uplasował się w czołowej 6-tce, a Marek po udanym występie w finałowej edycji w Brennej zakończył zmagania w klasyfikacji generalnej na 4 miejscu. Odbiegając nieco od ścigania – pod koniec sezonu Banan, jako jeden z współtwórców, zainicjował powstanie cyklu amatorskich zawodów – “LSD- Local Series of Downhill” nastawionych przede wszystkim na spędzenie czasu w rowerowej atmosferze, bez jakiejkolwiek spiny, z maksymalną dawką zajawki. Zawody odbyły i odbywać się będą na trasach bez wyciągów, każdy z zawodników wyprowadza/wyjeżdża na szczyt o własnych siłach. Pierwsza edycja, będąc jednocześnie zwięczeniem sezonu 2014 cieszyła się sporą frekwencją i zebrała sporo pozytywnych opinii wśród zawodników. Już teraz serdecznie zapraszamy na przyszłoroczne edycje!


Gravity Mag: Super na pewno odwiedzimy którąś z nadchodzących edycji i będziemy Wam kibicować. Natomiast ciekawi nas bardzo jak idą Wam przygotowania do nadchodzącego sezonu?

High Five Racing Team: Treningi rozpoczęliśmy w połowie października i konsekwentnie trzymamy się wcześniej założonego planu, który z roku na rok modyfikujemy o własne spostrzeżenia. Jak u większości zawodników – nieodzownym elementem naszego treningu jest siłownia + trenażer/szosa, jednakże w tym roku wprowadziliśmy dużo urozmaiceń, dbając o to by trening nie był zbyt monotonny oraz dawał nam dużą dawkę satysfakcji i sam w sobie był motywacją do dalszej aktywności. Co z tego wyjdzie – zobaczymy na wiosnę.


Gravity Mag: Jak to zazwyczaj bywa. Nowy sezon, nowy sprzęt. Pochwalcie się na czym będziecie jeździć w tym roku, zapowiadają się jakieś duże zmiany?

High Five Racing Team: Raczej bez większych zmian. Pozostajemy przy 26” kołach z drobnymi zmianami w osprzęcie. Banan zmienił zawieszenie oraz czeka na odświeżoną wersję swojego hardtaila, Tomek planuje zmianę swoich wysłużonych kół, a w rowerze Marka nie zaobserwujemy większych zmian – jest bardzo zadowolony z obecnego roweru.


Gravity Mag: Skoro już jesteśmy przy sprzęcie. Downhill nie należy do tanich sportów. Pamiętamy, że w sezonie 2013 byliście wspierani przez Diverse Extreme Team. Firmę, które po dłuższej nieobecności na rynku extreme wróciła do gry, jednak Wasza współpraca z DEXTem została zakończona. Przez kogo będziecie wspierani w tym sezonie ?

High Five Racing Team: Na chwilę obecną możemy powiedzieć, że na naszych koszulkach na pewno znajdzie się logo HCC Components – polskiej firmy produkującej komponenty rowerowe najwyższej jakości, z którą współpracowaliśmy również w ubiegłym sezonie. Miesiąc temu nawiązaliśmy współpracę z Black Mountain, a już w piątek otrzymaliśmy zapas klocków hamulcowych, które mieliśmy okazję testować wcześniej – są niezawodne. Ciągle jesteśmy na etapie poszukiwania sponsorów i ludzi, którzy pomogą nam w realizacji naszych planów i marzeń, ponadto prowadzimy kilka rozmów i liczymy, że wyniknie z nich coś dobrego, o czym na pewno poinformujemy na naszym fanpage’u.

Gravity Mag: Jak to zazwyczaj bywa, każdy rider ma swoje ulubione miejscówki do jazdy. Jakie są Wasze ?

High Five Racing Team: Jak to się mówi: najlepszą „polską” miejscówką jest Rużomberok i my się z tym w 100% zgadzamy. To tam najczęściej jeździmy. Jeśli chodzi o inne, polskie miejscówki to warto odwiedzić Czarną Góre, Kluszkowce, Palenice czy Wisłe.
Jak już wcześniej wspominaliśmy, w ubiegłym sezonie udało nam się zwiedzić kilka zagranicznych miejscówek i jednogłośnie stwierdzamy, że jest to inny świat, gdzie z kranu leci red bull, w sercu mieszka zajawka, a z twarzy nie schodzi uśmiech.  Więc jeśli ktoś z Was ma okazje jechać do Mariboru, Schladming, Leogangu czy San Remo – niech się nawet nie zastanawia !


Gravity Mag:  Macie jakiś idoli?

High Five Racing Team: Każdy, kto ciężko pracuje i stara się dawać z siebie 100% jest naszym idolem. W Pucharze Świata szczególną sympatią darzymy zespół Santa Cruz Syndicate, gdzie zawodnicy pokazują, że można być najlepszym, jednocześnie ciesząc się życiem i nie zapominając o tym, co jest w tym wszystkim, według nas, najważniejsze – przyjemność z jazdy na rowerze, 100% zajawki.


Gravity Mag: Dokładnie tak przede wszystkim zajawka! Zgadzam się w 100%.Jakie jest Wasze motto?

High Five Racing Team: Każdy z nas jest indywidualistą i podchodzi do życia na swój sposób, jednak wszyscy razem staramy się być z roku na rok lepszą wersją siebie, wzajemnie się motywując i wpływając na siebie. Tworzymy prawdziwą rodzinę i pamiętamy, że “Co w teamie – nie zginie” !


Gravity Mag:  Na koniec chciałabym jeszcze zapytać o to kiedy i gdzie będzie można  Was zobaczyć w akcji?

High Five Racing Team: Cały czas oczekujemy na kalendarz na sezon 2015, mamy nadzieje, że pojawi się w niedalekiej przyszłości. Prawdopodobnie sezon zaczniemy tradycyjnie, od zawodów Pucharu Polski w Wiśle, a trochę wcześniej na zajawce pościgamy się na LSD.

Gravity Magazine: Super w takim razie życzymy wszystkiego najlepszego, i niebawem widzimy się na “trasie” ! Pjona chłopaki!

Zdjęcia:

Damian Pasko / Grzegorz Bachórz / Jacek Słonik Kaczmarczyk / Artur Wszołek

Rozmawiała: Nikki

https://www.facebook.com/HighFiveRacingTeam/

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>