R- One czterokolowe rowery downhillowe. Stacy Kohut – prawdziwa historia

Moja droga do sukcesu zaczęła się wkrótce po moim wypadku w 1992 r. Od początku musiałem stawiać przed sobą małe cele, po ich osiągnięciu ustanawiałem nowe. Przede wszystkim, musisz pozostać sobą, śmiać się, kiedy tylko możesz i nieustannie dążyć do realizacji swoich założeń. Jeśli chcesz być w czymś najlepszy, takie kroki ci w tym pomogą.

Stacy Kohut

Stacy Kohut swoją przygodę ze sportem  zaczęł już w 1980 roku od jazdy na motocyklu  oraz BMX-ie. Uprawiał również narciarstwo i snowboarding. W  1992 roku, wówaczas 20 letni Stacy uległ poważnemu wypadkowi. Spadając z huśtawki, złamał kręgosłup, tracąc bezpowrotnie czucie od pasa w dół. Pomimo tego nie poddał się. Dwa lata po wypadku Stacy zdobył złoty medal paraolimpijski w narciarstwie w Lillehammer. Na kolejnej paraolimpiadzie, w roku 1998 w Nagano,  wywalczył srebro. Stacy Kohut ściga się na czterokołowym rowerze od roku 1999. Na linii startu stanął po raz pierwszy w zawodach pod szyldem Jim Beam Air Downhill. Kohut ukończył wówczas wyścig w czasie o 76 sekund dłuższym niż zwycięski zawodnik-legenda, Brian Lopes.


W połowie lat 80. inżynier John Castellano, znany przede wszystkim ze współpracy z legendarną marką Ibis Cycles wpadł na pomysł umożliwienia niepełnosprawnym sportowcom rywalizacji w kolarstwie grawitacyjnym; wkrótce rozpoczął pierwsze szkice projektu wózka inwalidzkiego przystosowanego do jazdy terenowej. W kolejnych latach udoskonalał swój prototyp, współpracując ze znanym w paraolimpijskim świecie sportowcem Johnem Davisem.

W kolejnych latach pojawiały się nowe, rozmaite rowery przeznaczone do czterokołowej jazdy grawitacyjnej. W 2002 roku firma Grove Innovations sprzedała swoje inżynieryjne plany Kohutowi. Ten z kolei, we współpracy z Johnny’m Therien, przeprojektował maszynę i jeszcze w tym samym roku panowie rozpoczęli produkcję rowerów R-One.

R-ONE – BUDOWA

R-One jest w stanie pokonać niemal każdą trasę DH tak samo sprawnie, jak „zwykły” rower. Jest tylko o dwa cale szerszy niż rowery dwukołowe; masa maszyny to około 30 kg. Główną różnicą w budowie między rowerem R-One i klasyczną zjazdówką, poza oczywistą dwukrotnie większą liczbą kół, jest brak napędu. Czterokołówka napędzana jest siłą grawitacji i ruchami ramion zawodnika, który – operując kierownicą – wspomaga siłę pędu maszyny.


Cenę R-One ustalono na 10 000 dolarów.


Treść stworzona na podstawie materiałów dostępnych w sieci. Zdjęcia pinkibike.com

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>